Ziachu kat blog
Prizee: Free Games and Presents!
[ Ksiega Gosci ]

[ † ] Ksiega gosci
[ † ] Dodaj wpis


[ Archiwum ]

2009
sierpień
2007
lipiec
czerwiec
kwiecień
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec



[ Linki ]

JAKIJA
=13= Ain't No Other Women
=12= 04.11.06 Urodziny 3
=11= 04.11.06 Urodziny 2
=10= 04.11.06 Urodziny
=09= JAKIJANIEJA
=08= Mój Tatuaż
=07= CRUST
=06= Żart - Bboy
=05= Ja - kilka lat temu
=04= Ja i Bolek Woodstock
=03= Ja - parę lat temu
=02= Woodstock 2004
=01= Woodstock 2006

Ciekawe Stronki
[xXx] J. Davis-KoRn-
Z Woodstock !!
A Punkowe plakaty
G Black Metal Radio
Ł Moje piękne miasto
A Rock Bez Igly
D
A Kryptozoologia

Coś o gitarze...
A spiewnik
N My Song Book
I Chords
O Guitarnet
Ł Gitara

Muzyczne lzy
[ † ] Farben Lehre
[ † ] Cała Góra Barwinków
[ † ] Buzu Squat
[ † ] Blade Loki
[ † ] Armia
[ † ] Arkapark
[ † ] Coma
[ † ] Analogs
[ † ] Alians
[ † ] Akurat
[ † ] 1125
[ † ] Die Toten Hosen
[ † ] Skampararas
[ † ] Świnka Halinka
[ † ] BiG CyC
[ † ] Pidżama Porno
[ † ] K. Nosowska
[ † ] Sweet Noise
[ † ] Pearl Jam
[ † ] Closterkeller
[ † ] Apatia
[ † ] IRA
[ † ] Dżem
[ † ] GHAS
[ † ] Lao Che
[ † ] HEY
[ † ] KoRn
[ † ] Cradle OF FILTH

Strony znajomych
[ † ] Stroszkowa Elita !!

Blogi mrocznych dusz
. Kluska
B Zuzia
Ó Kasiuch
L Wrona555
. Vampiria
Z Czarna Offca
A ;(
P Creeda
O SeeD
M Kropka
N Ast3r
I Maziiiii
E Kredka
N TuFF & Gildor
I Gosia
E Mag-Sex
. KrAz
J Konop
A Lasek
{smscontact}
Bóg Nienawidzi Nas Wszystkich

Jeszcze dwa miesiące temu było pięknie...

Miałem cudowną kobietę, w której zakochałem się do szaleństwa

Miałem synka (wiem, że to był syn), którego pokochałem zanim tak naprawde pojawił się pod Twoim sercem.

Miałem wszystko, co było mi do szczęścia potrzebne

Teraz nie mam nic...

Bo Bóg, którego tak wielbisz w swoich lirykach poraz kolejny postanowił sobie zakpić...

Trzymał ciastko w otwartej dłoni, a gdy po nie sięgałem cofał ją poza zasięg moich własnych rąk.

Bóg, ten wielki miłójący Bóg, którego tak uwielbiasz to kawał gnoja...

Mam wrażenie, że od zawsze nad nami "czuwał" i broń Boże (o przepraszam...) nie dopuszczał by szczęście zapukało do naszych drzwi. Właściwie nie tyle zapukało (bo to sie kilkukrotnie zdarzyło) co zagościło na stałe. Za każdym razem trafiało na zamknięte drzwi z Twojej lub mojej strony. Za Każdym razem wnda była popsuta, a gdy doszło już na to piętro okazywało się, że nikogo nie ma w domu.  

Teraz sytuacja się powtarza...

I pomyśleć, że wielokrotnie przez ten czas dziękowałem mu za Ciebie, za Dominika, za nas...

Byłem poprostu głupi... bo Bóg nigdy nie dał mi niczego...

Bóg tylko mi odbiera...

Najpierw ojca, później Was...

Nienawidzę go...

Wielokrotnie prosiłem go żeby mnie zabił... 

Mówiłem mu, że moje życie jest nic nie warte i nie mam sił by żyć...

Aleee nieee... Bo po co ? Skoro można mnie jeszcze zeszmacić...

Zamiast mnie... Zabił Dominika... Zabił Nas...

I to wtedy, gdy wreszcie pokochałem swoje życie, bo miałem dla kogo żyć poraz pierwszy w ciągu 24 lat...

Słodko...

 


kat 2009-08-18 21:15:57
skomentuj (12)
CHAPTER FOUR: LORD OF THE DRINKS: THE FOLLOWSHIP OF THE DRINK
Mijał kolejny majowy dzień. Słonko schowało się za chmurkami. Nagły podmuch wiatru obudził naszych małych degeneratów. - Pinky ! - wrzasnął wkurwiony Muzgu - Wstawaj baranie piździ jak chuj ! - Pinky ocknął się, popatrzył jednym okiem na swojego towarzysza i zarzucił freestajlem - Pi, pi ,piździ bum cy cy, bum cy cy Piździ eheheh - Ale Ty jebnięty jesteś, kaman ! zbadamy skąd się te pierdolone czarny chmury wzięły... Myszki wygrzebały się ze swojej klatki i szybciutko by nikt nie wiedział wymkneły się lufcikiem na zewnątrz labolatorium... - JA pierdole ! - krzyknał wzburzony Muzg - te chmury to przecież napierdalają z pobliskiego lombardu... Pali się czy jaki chuj ? - Norf ! - ... - CHo, oblukamy o co kaman - Muzg nie krył podniecenia W tej samej chwili myszkom droge zajechała czarna beemka... Szyba ze słodkim dzwiękiem automatu osunęła się na dół i z okna wychiliła się głowa w czarnym kapturze - taaak Czarnym że nie widać było spod niego twarzy... - FROOOODOOOOO BAGGINSSS - Wyssyczał przybysz, po czym dodał -SZAAAAJERRRR. - Co Cię ? Pojebało ? - zaśmiał się Muzgu - Ty godosz po naszymu ? heheh - spytał pinky - Oj no kuźwa... kupiłem ten aparacik do modulacji głosu na IBEJU zacny co ? - odezwał się już normalnym głosem przybysz - z resztą wiecie co? Olać...- dodał po chwili, widząc niezdecydowanie na twarzach naszych WHITE Myszek (pozdrowienia dla wspólnoty Aryjskiej - przyp. Autor) - no więc wiecie gdzie ten Frodo ? czy nie ? szybko nie mam czasu - widać że był bardzo zdenerwowany. - Nie ! kurwa nie wiemy !- warknął muzg - co ja kurwa informacja turystyczna jestem ? Tego geja nie widziałem od czasu gdy Dżozef P. posłał go w pieruny (Chapter THREE: Sweet White Alabama przyp. autor). - Noo ! a Nas ten maderfaker zamknął wtedy w klatce jebany no... krzyknął Pinky na wspomnienie tych brutalnych wspomnień. - DObra łotewer jade go szukać Saluto ! - krzyknął przybysz i pojechał go szukać... - Co za frajer... - ozwał się Muzg, gdy czarna beemka zniknęła za zakrętem - Nie sprzedałbym ziomala przecież, Gej bo Gej ale każdy Gej jest okej hehhe - zażartowal sobie Muzg. - Norf ! - dodał Pinki. - Dobra olać, kaman mamy MYSZJON do spełnienia... No i se poszli dalej... I tak szli i szli... I szli i szli... I.. GDY !! Nagle leśna dróżkę (doszli bowiem do lasu) przebiegł im jakiś mały frajer z pierścionkiem w ręku... EJ HOLA !! - wrzasnął Muzgu - Ktoś Ty i Kaj to lecisz !? (tak, tak Muzgu był synem Hajera przodowego z kopalni Halymba i żydowki muzłumanskiego pochodzenia zbiegłej z ojczyzny podczas prześladowań przez Kosciół chrześcijański w czasach wielkiej inkwizycji (pozdro dla CHOMIKA!!:P) Mały człowieczek zatrzymał się, popatrzył po myszkach... KURWA !! Pinky !! Muzgu !! Kope lat ziomy !! - Wrzasnął uradowany w niebogłosy - Noł FAKIN ŁEJ !! - Muzgu rozpoznał człowieczka - Gej Frodo !! heheh elo elo ! Po wstępnych radościach i obróceniu dwóch nalewek rozmowa zeszła na bardziej (lub mniej zależy od punktu widzenia) poważne tematy... - Ej Frodo - zaczął z kamienna twarzą Muzgu - Jakiś FAKIN DEMESS Cię szukał, Beemką się frajeżyna wozi, w dodatku starym modelem - parsknął, czym wzbudził powrzechną radość towarzyszy.. Po chwili śmichów i Hihów Frodo zatrząsł się cały nerwowo - On chce odzyskać to! - wyjął z kurteczki wspomniany wyżej pierścionek. - Pinki wziął pierścionek do łapki i ni stąd ni zowąd wysyczał - MAAJJJ PRESZYSSS... (to już chyba gdzieś było ?) - Pinky ciulu ! - przywołał go do porządku Muzgu - zachowuj się normalnie... - przepraszam ale ten modulator głosu z IBEJA jest zajebisty - powiedział Pink z durnym uśmiechem na buźce po czym jego lica oblały się rumieńcem - Dobra buraku siat de fak Ap - zawieśniaczył Muzg, po czym zwrócił sie do Froda - gadaj o co mu chodzi z tym pierścieniem, czemu Cię goni ? To przecież zwykły kiczowaty podrób złota ? - No wiem ale Lord SARNON strasznie się na niego napalił, wysłał więc tego w beemce i jeszcze paru i mnie szukają po całym tym skurwiałym lesie... - Dobra dobra CZIL AŁT... - przerwał Muzg - skąd ten pierścień znalazł się u Ciebie ? - no wiesz... SAMŁAJS i ja mieliśmy się pobrać, zaraz po tym jak skończe studia - zaczął jąkliwie Frodo - Chcieliśmy wyjechać do Holandii i... - DObry Skun tam mają hie hie - wtrącił Pinky - pszzz... uciszył go Muzg - goł on maj frend - zwróciwszy się do Froda - No i Sam powiedział że zarobi na obrączki weselne, zaczął się prostytuować na dworcu Zoo... No ale oczywiście tyle kasiury nie naruchał... - Hahahah - parskneli towarzysze - Dobreee... Nie naruchał hahah !- krzyczał Muzgu tarzając się po ziemi - a moze nie natrzepał co ? - dodał Pinky, po czym na nowo obaj parskneli śmiechem - hahahah ! Oj cicho ! - krzyknął Gej Frodo ze łzami w oczach... - w każdym razie nie zarobił na te pieprzone obrączki i postanowił chociaż jedną z nich ukraść dla mnie... - Oh! bo się wzruszę banda ciot i ich tkliwe problemy daj ten pierścionek nam a my go oddamy temu jeleniowi SARNONOWI (zaiste to i nie przypadkowe że SARNON był Jeleniem mającym swój biznes w zaczarowanym lesie przyp. autor) - powiedział Muzg... NOŁ FAKIN ŁEJ !! - wrzasnął Frodo muszę iść sam ! Musze... Nie dokończył bo Muzgu rozpierdolił mu łeb swoim Magnumem... - Luzer - hehehe zaśmiał się , po czym dodał - kaman idziemy do SARNY i zobaczymy czy uda sie na jakąś nalewe naruchać - Naruchać ?! - Hahahha dobree - wrzasnął Pinky i towarzysze znow zaczęli się śmiać Dzień chylił się ku końcowi gdy dotarli na miejsce... - Te patrz jaki pedalski szyld reklamowy - parskanl Muzg - " Trzy pierścienie elfowym władcom szlachetnego miana, Siedem krzatów monarchom w kamiennych sal koronie Dziewięć ludzkim istotom, którym śmierćc pisana Jeden dla władcy Ciemności, co trwa na mrocznym tronie (...)" - Ludzieee !! - skończył czytać - co za baran to wymyslił ? - E tam baran - obruszył się Pinky - całkiem chwytliwe mówie Ci kiedyś to użyja w jakimś filmie albo w książce - Taaa kurwa ! - sceptycznie ozwał się Muzgu - Jak to się znajdzie w jakimś filmie, to ten film powstanie po tym jak my wyładujemy w Tv - hahah - zaśmiali się obaj - "PInky i Muzg" - kontynuowali naśmiewanie się z głupiego pomysłu - To pinky, to pinky jest i muzg muzg muzg muzg... - zanucił Pinky - Ok Muzgu, cho do tego frajera, miejmy to z głowy, chce się już najebać bo mi się chyba detox uruchomił... - Ok ok CHo ! Pukali, Pukali i nikt nie otwierał Aż tu nagle... - AJJ SIIIIII JUUUUUU!!! - ozwał się syczący głos... - No nie!!! Rozpierdole ten IBEJ w pizdu jak tak dalej pójdzie - wrzasnął wściekły Muzgu - Otwieraj Bambi mamy cos Twojego - powiedział Pinky Drzwi sie otworzyły i stanął w nich Jeleń Sarnon ubrany w dziwny kosmiczny Hełm podobny do tego od VADERA (lorda Vadera, a nie tej kapeli). ŁAAAHHAHAHA - Jaki koleśś !! - wrzasnął Pinki - co Ty na parade równości się wybierasz ?? ENAF !! - wrzasnął Bambi (tfuuu !) Sarnon - oddajta co moje i spierdalajta ! - NOT SOŁ FEST MADERFAKER ! - krzyknął Muzgu - coś za coś (widać że miał tą żyłkę handlowca) Ok ! - krzyknął Sarnon mos mieć muzgu - (ojciec Sarnona pracował w tej samej kopalni co stary mużdżka, lecz był znacznie niżej w hierarchii, co zajebiście wkurwiało Sarnona, bo mużdżek naśmiewał się jeszcze w podstawówce ze jego stary to zwykły robol i że robi za murzyna przyp. autor) mos mieć - powtórzył widząc że autor troszkę przesadził z tym rozpisywaniem się - heheh - zaśmiał się złowieszczo I NAGLE !! Jak nie machnął tym wielkim łapskiem !! (kopyto brzmi mniej przerażająco) w naszych bohaterow, i jak Oni nie polecieli w pizdu wysoko... - AAAAAAAAAAA!!!! wrzeszczał spanikowany Pinky - My se nie poradzimy !! - Hjuston ŁI HEW PRABLEM !! - SIAT AP ! - spokojnie cieciu - uspokoił go Muzg - przecież jesteśmy głównymi bohaterami tej popierdolonej bajki, nie może nam się nic stać... - zaczął tłumaczyć swojemu mniej bystremu towarzyszowi EJ ! - do Ciebie mówię, Ty buraku co siedzisz tak przed tym monitorem - krzyknął nagle muzgu co zdziwiło autora tej bajki... - słucham ? - odrzekłem - Weź no załatw coś miekkiego do lądowania bo Ci kurwo łeb upierdole... - yyyy... - co yyy ?? baranie w kontrakcie mam napisane że nic nie może mi się stać !! Jak coś stanie się mnie lub mojemu fumflowi to pójdę gdzie trzeba i się ludzie dowiedzą że ukradłes prawa autorskie mojej postaci i innych bohaterów tej szmiry !! - wrzeszczał na mnie Muzgu strasznie zdenerwowany - AAA !! - wtrącił się pinky !! Nie chcę się wtrącać ale ziemia się zbliża !! zrób coś Ziachu !! - nie mysląc długo wklepałem na klawiaturze "Ł U S Z K O" i nasi bohaterowie bezpiecznie wylądowali nań... - Łuszko ? - sapnął muzg = chyba Lóżko Kurwa ? Pojebany jesteś ? - spieszyłem się noo... - odpowiedziałem zawstydzony... Co lóżko robi na dachu naszego labolatorium kurwa ? - pytał podirytowany Muzg... - Olej to Muzg - Pinky uratował mnie przed zbędnymi tłumaczeniami - kaman bo zauważą że znikneliśmy a dzisiaj mamy elektrowstrząsy na 20 !! - krzyczał uradowany THE END !! hmmm... Zaraz... Ale co chłopaki będziecie robić jutro ? - spytał zdezorietowany autor TO CO ROBIMY CODZIENNIE BURAKU PIERDOLONY !! - wrzasnęli nasi mali dzielni wojownicy - OPANOWYWAĆ ŚWIAT !! To pinky, to pinky jest i muzg muzg muzg muzg i ZIACHU ! Hej ! :D



Dla mojej Kaś

Ktorą kocham

Podziwiam

Ktora podsunela pomysl

i natchnela

dzieki czemu pisanie tej czesci bylo czysta przyjemnoscia



KOOCHAM CIE

ps. wybacz mi  (Ty wiesz...)

kat 2007-07-07 06:35:12
skomentuj (11)
A buuu!
Tona papierosów w popielniczce
wypalonych tak po cichu i ukradkiem
żeby nikt nie widział
pokój tonący w dymie
słodkim nikotynowym zapomnieniu chwili
szare komórki zamroczone kolejna
godzina egzystencji
który to już rok ?
dwudziesty drugi chyba leci...
ah! piękny młody wiek
tylko dlaczego tak staro się czuję ?
Dlaczego nie bawią mnie już dawne zabawy ?
Dlaczego we własnym ciele czuję się tak obco ?
Dlaczego czas tak szybko przemija...
kat 2007-07-07 02:58:37
skomentuj (1)
...
...
kat 2007-06-17 11:30:36
skomentuj (2)
...
Brak Weny ehh cos za dlugoo ;/ :)
kat 2007-04-14 07:25:41
skomentuj (0)
Karrrrolina
KARRROLINA PRZECIEŻ TO NASZA PIOSENKA:)
kat 2007-02-08 19:29:11
skomentuj (1)
...
...
kat 2007-01-29 11:26:44
skomentuj (0)
So Fuck You All & Happy New Year
Siedzę bezmyślnie wpatrzony w dal
Za oknem pada śnieg...
Gdzie jesteś ?
Nie ma Cię...
Zegar wybija piątą trzydzieści
Myśle "cholera się zamyśliłem"
Dopijam zimną kawę
Dopalam Peta
I uciekam...
Po drodze pusto
Po drodze cicho i samotnie
Ten cholerny śnieg topnieje
A mnie kurtka moknie...
Dochodzę na przystanek
Rozkład sprawdzam wytrwale
Nic nie jedzie...
Tak myślałem idąc w tą stronę
I się sprawdziło
No nic, spacer dobrze mi zrobi
Do domu dwa kilometry
Przy tej pogodzie czysta przyjemność
W pewnym momencie mijam bramę
Patrzę... A tam degustator win
Że tanich to mówic chyba nie musze
Stary ! - mówie daj załyczyć
Na co On mi rzecze - kup sobie...
No to klops... Idę tak o suchym pysku
W konću jest !
Moja klatka ! Mój azyl ! Mój dom po prostu..
Cztery piętra na dwa razy wziąłem
Bo płuca już nie te
Wchodzę do mieszkania
W drzwiach matula mnie wita
Wesołych świąt synku !!!
Zupke masz w szafce...
Idź sobie zrób...

kat 2006-12-24 13:49:37
skomentuj (4)
Chapter THREE: Sweet White Alabama
Byl piekny majowy dzien
Promienie slojca lamalay sie na tafli szerokiej, acz plytkiej rzeki missispi.
Nasi dwaji bohaterowie wlasnie ockneli sie z narkotycznego letragu...
- Mozdzku !!! - co bedziemy robic dzisiaj ??

- Pinky Ty ciulu !! a jak sadzisz ??
- NORF !!
- nie, nie, Pinky !! Bedziemy opanowaywac swiat !!!
- Muzdzku, ale jak my to zrobimy ? Przeciez jestesmy tylko dwoma malymi myszkami...
Pinky pomysl tylko. Co jest najwiekszym atutem ALABAMY ???
Marihuana !!! - wrzasnal radosnie Pinky, gdyz przypomnial sobie zajebista fazee z ostatniej libacji.
- Nie Kurwa !! Ty zwolenniku Country i grubych bab... - krzyknal Mozdzek wyraznie poirytowany glupata swojego towarzysza - Chodzi mi o stworzenie spoleczenstwa nadmyszy... Czystej krwi Tru Arjan Jang Bladów
- Mozdzku a jak My to zrobimy ?? -spytal zagubiony Pinky ?
- Staryy pomysl se ze...
W tym momencie z klatki obok wydobywa sie chrapliwy pomruk czarnego szczura zwanego B.B. King
- Co wy kurwa pierdolicie !! - wrzasnal B.B. swoim tubalnym glosem - Biali nie potrafia skakac !!
- A co Ty pierdolisz ?? - oburzyl sie Mozdzek - Zyliscie sobiE w njalepsze w tym swoim kurwa mozambiku, dopoki nie przyplyneli biali.
Wtedy zlapali kurwa w siate najslabszych z plemienia i wywyiezli ich do Europy.
I Tak kurwa powstal HIP HOP - dodal Pinky z rozbawieniem
B.B King. sapnal z cicha... - PIERDOLONE BIALASY - i umilkl...
Czekaj Pinky mam pomysl... - zarzuciul Muzgu...
PIEC MINUT POZNIEJ...


ALLAH AKBAR !!! - wrzasnal Muzgu wyraznie podniecony
Plomienie buchnely, ziemia sie rozstapilia, wioska smurfow (Chapter Two: Smurfna Adventure przyp. autor) splonela zywcem w piekielnych plomieniach... Z dymu wylania sie postac niewielkiego mlodzienca...
- Ho Ho HO !!! Fuck You All and Happy New Year - zarzucil swym tradycyjnym piskliwym glosikiem cudzoziemiec...
KURWAAAA. - wrzasnal radosnie Muzgu - GEJ FRODO !! we wlasnej osobie... - stary nie widzialem Cie od libacji u Szlumfow (Chapter Two: Smurfna Adventure przyp. autor) co tam u Ciebie... ???
- a stary... Zyje sie zyje...raz konik raz dama, jak to mowia...
- na co pinky skromniutko powiedzial (wyraznie nie zrozumial o co chodzi Frodzie )- a ja zawsze tylko konik...
- Ale wiesz - dodał Frodo - wqrwiają mie te cholerne czarnuchy wszędzie się wpychają , jarają i propagują olewacki hip-hop.
- i właśnie mi o to biega trzeba zrobić z nimi porządek. - Mozdzek wyczul ze to wlasnie jest ten moment zeby podburzyc towarzyszy
- tak mużdżku - dodał olśniony (akurat) pinky - Ale jak to zrobimy ? Powiedz powiedz ta niepewnosc mnie zabija...
- Ta, to jak czekanie na wynik testu ciazowego eheh - zasmial sie Frodo
- Zamknac sie debile !! - krzyknal Muzgu widzac ze jego niegrzeszacy inteligencja towarzysze odbiegaja od tematu - Mam pomysl ! sluchajta !- Stwórzmy międzynarodową organizacje pod przykrywką koncernu tytoniowego MarlBoro , nazwiemy ją KU -Klux Klan i zmusimy tempych białych ludzi aby nienawidzily czarnych szczurów i całej czarnej rasy !
- Ja w opozycji stworze muzyke która dotrze do wszystkich i będzie propagować seks i narkotyki - dało się posłyszeć z klatki obok B.B. Kinga
- zamknij ryj czarnuchu, niższe i pierwotne ogniwo cywilizacji - sapnął wqrwiony Frodo The Gej

Nasi bohaterowie uknuli chytry plan mianowicie namówili wszystkich aryjczyków aby palili krzyże i gwałcili czarne kobiety.
Niestety był wśrod nich One (alias Neo) który przejrzał niecne plany Mózga i postanowił się im przeciwstawić był to Dżozef Pił-Sutki. Wymyślił on Zamach stanu zwany przewrotem majowy który polegał na obaleniu rządów dyktatora Mózga i zaprowadzenia pokoju na pogrążonym w chaosie świecie.
Dżozef P zwany ,, Kasztankiem"wyzwał na honorowy pojedynek z udziałem mieczy świetlnych Froda Geja. Frodo Gej bedąc od wielu lat wielkim rycerzem zakonu Jogi przystał na ten układ. Walka rozgorzała na całego , pierwsze pięć rund Frodo Gej odczuwał pewien dysonans spowodowany duzymi wąsami Dżozefa P . Jednak
szósta runda przyniosła roztrzygnięcie Dżozef p uzywając ciemnej strony mocy posłał Froda G w pieruny. Gdy został sam Master of the Dark Side wtrącił PInkiego i Mozga napowrot do klatki w laboratorium nad rzeką Misisipi.
- Pinki Qrwa jak to się stało że znów jesteśmy w klatce.????
Po chwili zamyślenia Pinky powiedział
- hmmm.... Narf ?!
A miało być tak pięknie a wyszło jak zawsze.
Mózgu przytaknął porozumiewawczo bez słów krutkim chlip...
Po chwili jednak dodał wyraźnie rozradowany
- Ale nie martw się Pinky jutro też jest dzień...

Pinky to Pinky jest i mózg , mózg , mózg.

Ta czesc byla pisana pod wplywem alkoholu z ukrainy. Wpomagal mnie tworczo Vini wiec i jemu sie nalezy aplauz albo zjebka w zaleznosci czy wam sie podoba czy nie hehe :D
kat 2006-12-22 15:02:43
skomentuj (9)
Out of Wena
...
kat 2006-12-18 19:28:43
skomentuj (4)
...
Budzić się rano bez woli życia
Pustymi oczyma spoglądać na świat
Bez wiary w jutro tkwić na tym świecie
Łzy miłości w poduszke wycierać
Ogarnąć rozumem co wokół się dzieje
Zasypiać z nadzieją nieprzebudzenia

kat 2006-11-06 21:56:11
skomentuj (1)
Bezwiednie
Bezwiednie przed oczyma widzę Twoją twarz.
Bezwiednie boję się nadchodzącego jutra.
Bezwiednie łzą raczę ten świat podczas snu.
Bezwiednie walczę z sobą by wymazać Twój obraz.
Przegrywam...
Kiedy to minie ?
Nie wiem...
Bezwiednie palcem skrobie się po głowie.
kat 2006-11-06 08:35:50
skomentuj (0)
...
Brak weny
kat 2006-10-21 09:46:27
skomentuj (1)
...
Gdzieś nad potokiem słów
zamyślona głębia oceanu
wpatrzonego w dal nad horyzontem
śpiew ptaków gotowych do lotu
ku ciepłym połacią wewnetrznej
egzystencji miliarda myśli
żyjących w mej głowie
pogoda wylewa łez potoki
nad panoramą miast
mentalność ludzka
smutny koniec
dzień zwycięstwa
chęć porażki
pycha istot człowieczych
kat 2006-09-07 22:15:05
skomentuj (3)
Egoiści
Pozostaje nam marzyć
I drwić z marzeń innych
Błagać o litość
Nie czując jej w sobie
Prosić
Będąc głuchym na prośby
Pozostaje nam tylko
Ta jedna droga
Nie bacząc, że kogoś skrzywdzimy
kat 2006-08-01 00:29:23
skomentuj (3)
Chaos w głowie mej
Droga do zbawienia
Szum drzew, morza i ptaków
Zgiełk codzienności
Kłopoty, marzenia
Brakujące części układanki
Szlak po szlaku nowe horyzonty
Miłości i pragnienia
Ja mam dość...
kat 2006-08-01 00:21:24
skomentuj (0)
:(
Podniosłość tej chwili
Wykrzywia me dłonie
Patrząc ku przeszłości
Przez pryzmat przeszłości
Pustka czarnych myśli
Na ustach grymas
Ni to bólu
Ni to uśmiech również
Poduszka mokra od łez
Pościel mokra od krwi
Ciało za to suche
Bo czegoś brak
Bo czegoś niedosyt

kat 2006-08-01 00:13:57
skomentuj (1)
:P
...
kat 2006-07-22 21:21:49
skomentuj (0)
Chapter TWO: "Smurfna Adventure"
Mijał kolejny majowy dzionek. Słonko napierdalało po łepetynach, ptaszki śpiewały słodziutkie do porzygania melodyjki, krówki (te które nie skończyły w rzeźni McRolanda) leniwie wpierdalały zielsko. Jednym słowem była straszna CHUJNIA ! Dobrze że żubr był tuż za rogiem bo bym tym pierdolnął w kąt...
Wracając do tematu...
Nasi ulubieńcy spali sobie w najlepsze pod drzewem lecząc jebutnego kaca z dnia poprzedniego.
- Móżdżku !N0rF !! Co będziemy robić dzisiaj ?? - Wrzasnął podekscytowany Pinky prosto do ucha nieprzytomnego towarzysza.
- Zamknij ten swój żadny pysk ! Ty pierdolona pokrako ! - Móżdżek nie krył zarzenowania nowopowstałą sytuacją - Ciągle biegasz i pierdolisz te swoje NorF ! NorF ! rzygać mi się już tym chce ! - dodał z ojcowską troską - pójdziemy do lasu po te zajebiste halucynki z wczoraj a później obmyslimy nowy plan PODBIJANIA ŚWIATA ! MUA HA HA HA - Zaśmiał się Móżdżek stylem Lucka Pavarottiego.
I tak oto nasi bohaterowie udali się do Ciemnego Lasu na poszukiwanie mózgotrzepów.
Dwie godziny i 50 grzybków na łeb później nasi bohaterowie raczyli się już wykurwistą banią.
Móżdżku !! Niebieskie pigmeje !!!! - wydarł się przerażony Pinky
ŁAT DE FAK ?? - spytał naćpany Móżdżek, który do tej pory zajęty był gonieniem swoich łapek, co było nadwyraz trudne gdyż każda spierdalała mu w inną strone... - eee to nie Pigmeje tylko mundurowi łajzo jedna przez Ciebie musze na nowo gonić moje kończyny - dodał rozpoznając w pigmejach posterunkowych z pobliskiej komendy rejonowej.
- Nie jesteśmy pigmejami, ani tym bardziej policjantami, jesteśmy SMURFY ! - przemówił wreszcie jeden z nich który odznaczał się konkretnym zarostem i czerwonym uniformem - a wy tu ćpuny co robicie ?? - dodał z nieskrywaną wyższością w głosie
- A wybraliśmy się na grzyby szlumfie jeden ehehhe - zażartował Móżdżek
- NoRf!!! - dodał zaćpany Pink
- ENAF !!! Wzburzył się czerwony - Nie widzieliście tabliczki zakazujące myszom i narkomanom wstępu do tego lasu ?? - zapytał retorycznie - złamaliście oba zakazy ! musicie iść z nami do naszego HOLY ŁANA - powiedział z obłedem w oczach, po czym dodał - On rozsądzi co z wami począć pomyleńce jedne !
I tak nasza ekipka poszła do wioski PigmejSzlumfów.
Zakuci w dyby, pozbawieni wody a co gorsza powoli dochodzący do siebie nasi dzielni wojownicy czuli jak zaciska się im pętla na szyji...
Móżdżku my se nie poradzimy... - bełkotał pod nosem załamany Pink
- Luźźźźźźźźno - Możdżek zdawał się być bardzo spokojny biorąc pod uwage sytuacje w jakiej się znaleźli - nic nam nie zrobią czytałem o nich w jakimś pisemku, to jakieś...
Do celi weszło dwóch UberSzlumfów przerywając Możdżkowi w pół zdania.
- Osiłek bierz tego z wodogłowiem a ja się zajmę tym słodziutkim
- Laluś Ty pizdo ! Zawsze mnie wychujasz... - nie krył irytacji Osiłek
- Oj dziubku - Odpowiedział mu Laluś i posłał buziaka
- Ciota !
Nasi bohaterowie zostali wywleczeni na rynkowy plac (?). Na małe krzesełko wspiął się Czerwony i zaczął coś mamrotać pod nosem.
-ALLAH !! AKBAR !! - Krzyknął na konieć pogańskich modłów
Ziemia zaczęła się trząśc, buchnął dym i pojawił się wielki olbrzym (pamiętajmy o wzroście Szlumfó i Myszków)
- Ho ! Ho ! Ho ! Któż mnie wzywa i w jakim celu ?? - piskliwy głosik wyrecytował swą linijke tekstu
- Zaraz ja Cię kurwa znam !! - Krzyknął uradowany Móżdżek - GEJ FRODO !!!!!!!!!!!!!! Stary kope lat ! Nie widzieliśmy się od tego dnia co Cie rozjebał granat (Chapter ONE "Hallowen: Return OF psychodelic Warrior - przyp. autor) - Gdzieś Ty się podziewał ?
- Siema Muzgu - A jak mnie rozjebało to se pomyślałem TO SE NEVRATI, Pigmeje mnie pozszywały i oto jestem.
- Taa super - Móżdżek odzyskał pewność siebie - A teraz nas rozwiąż bo mnie już w krzyżu jebie !!
I tak nasi bohaterowie znów wyszli z opresji cało. Libacje trwały w wiosce pigmejów tygodniami, ale wszystko co dobre...
Musimy wracać Pinki do labolatorium bo znów te buraki z GRINPISU się przyjebią - posmutniał Muzgu
- NorF !!!
Pozegnali sie z Pigmejami i Gejem Frodo i ruszyli w strone zachodzacego slonca
- Móżdżku to była świetna przygoda - ale co bedziemy robić jutro ??
- Jak to co ? - zdziwil sie Mozdzek - Bedziemy PODBIJAC SWIAT !!!!!

To Pinky, to Pinky jest i Mozg Mozg Mozg Mozg Mozg...

- NORF !!!!



ps. Koncowka z dupy, jesli ktos ma pomysl na lepsza to czekam ;]
kat 2006-05-29 17:17:07
skomentuj (14)
Maj
Mają ludzie swój maj
Majonez też mają naj
Maja lata tu i tam !
Majtki w kratke ma
Majkel Dżordan w kosza gra
Majówka luźno ciągle trwa
Majeranek jest the best !!
Maj jest dziwny ?? Yes ! Yes ! Yes !
kat 2006-05-24 07:08:04
skomentuj (7)
Burdel nowego wieku
By dostrzec co niewidoczne
Rękoma zasłaniam oczy
Milionowe obrazy w głowie
Wierutne kłamstwa, brednie i oszczerstwa
Błache godziny...
Sen na nic się zdaje
Sen za pózno przychodzi
Śniąc mniej sie boję
Śniąc mniej z tego rozumiem
kat 2006-05-24 06:54:59
skomentuj (3)
Obawy
Słońce zaświeciło
Przerwał uśmiech martwą ciszę
Znów piękno się śniło
Znów siędzę i piszę
Radość zapukała do drzwi
Otworzyłem...
Nie było Cię w nich
Zwątpiłem...
Zamiast Ciebie diabeł w nich stał
Zachichotał głośno, złośliwie !
Wszedł do środka, nadal się śmiał
Urazy do Ciebie chłopcze nie żywie
Wtem czar prysł, a pokój pojaśniał
Diabeł mój uciekł,
Siedzi teraz w kącie
A mnie brak weny...
Więc tutaj zakończe...
kat 2006-05-02 03:58:49
skomentuj (3)
Vive la Vena !
Tak przypadkiem, od niechcenia
Zapukala do mnie wena
Sluchaj stary ! Szach Czy mat ?
Nie pisałeś już od lat !
Kurwa !! Przełam wreszcie ciszę
Więc tak siedzę, no i... piszę...
Jakby ktoś pytał, mówcie żem najlepszy
Bo Ona przyjdzie i znowu mnie opieprzy
kat 2006-04-14 14:31:45
skomentuj (12)
Zly sen
Słonko raźno budzi mnie
No więc wstaję ! Czemu nie ?!
Szybko w dresik swój wskakuje
Biegiem na dwór jogginguje
Tylko pompki i przysiady
Jeszcze stówka - nie dam rady
Zimny prysznic, później pranie
Mała przerwa, prasowanie
Myć podłogi teraz muszę
Tyle pracy ! Już się duszę
A wieczorem relaks mały ?
Mycie okien ? Doskonały !
Niech ktoś zbudzi mnie ze snu
Tu roboty mam za stu
Całe szczęście koszmar nocny !
I z morałem i owocny
Tak sie tego przeraziłem
Potem tydzień w łóżku gniłem
Wstałem w końcu od niechcenia
Cóż poradzę, że mam lenia ?

kat 2006-04-14 14:28:28
skomentuj (3)
...
Pobudka byla przedwczesna
Moj piekny ten odplynal
W szare odmety zapomnienia
Jakies mej glowie
Twoja twarz
Nic wiecej
kat 2006-04-14 14:22:36
skomentuj (1)
Na dysku C i D ;]
Wciskam Power
Widze Loading
Please Wait
No wiec
Waiting
Waiting
Waiting
W koncu jest
WELCOME !
Teraz tylko musze
Log In
I mam Ciebie...
:* :* :*

Prosze skarbie
Nie karz mi czekac
Tylko Wyslij
Email


kat 2006-04-14 14:19:28
skomentuj (1)
...
Jestem diablem, jestem katem
A w Twych rekach nawet batem
Na blizniego Twego czleku
Tak juz jest od wielu wiekow
Zmuszam czynem do ranienia
Chociaz sam nie opuszczam cienia
Ranisz ludzi, ranisz wiary
A ja jestem Twym koszmarem
Umrzesz bracie tak jak zyles
Wszystko w zyciu juz straciles

Boze !! - Krzyknalem
I serce me peklo...



WIERSZYK TEN NAPISALEM JESZCZE ZA MROCZNYCH CZASOW ;] CZYLI MAJAC MAX 16-17 LAT WIEC SIE NIE SMIAC BO JEST BEZNADZIEJNY :D
kat 2006-04-02 16:30:37
skomentuj (5)
Nie podoba mi sie ten liryk ;/
Zimowy wiatr
Obudz mnie
Chlodzi kropla
Obudz mnie
Mrok otula
Obudz mnie
Blysk w oku
Obudz mnie
Nienawisci...
Obudz mnie
kat 2006-03-23 08:23:48
skomentuj (3)
z CYKLU" ALE TO JUZ BYLO" vol.2

"Oszukany"

Wybuch... Pożar, krzyk.
Strzał ! Pada Trup...
Wołasz Boże pomóż mi !
Lecz bóg się śmieje i zamyka drzwi...
Czy nieczujes sie wtedy oszukanym ??
kat 2002-09-09 16:37:16
kat 2006-03-01 09:14:43
skomentuj (9)
z CYKLU" ALE TO JUZ BYLO"
Stara ale Jara notka, fest mi sie podoba :) W celu zapobiegnieciu usuniecia Bloga ;]

"WALKA"

Walczę z tym
Walczę lecz przegrywam
I wiem, że gdy ostatnie nastanie me tchnienie
Wyszeptam Kocham CIĘ
i Umrę...

kat 2002-11-19
kat 2006-02-09 16:21:50
skomentuj (6)
I love Glany
[ Fav ]


undefined